Witam wszystkich! Mam na imię Edyta, mam 20 lat, pisze, bo czuję, że naprawdę oszalałam, sama nie wiem, skąd wzieła mi sie depresja,czuję się jak w jakiejs traumie, ciemnym tunelu, nie mogę z niego wyjść! Nie moge się otrząsnąc! Żyję bo żyje, w tym roku miałam poprawiać maturę, dlatego zrobiłam sobie rok przerwy na naukę, miałam chodzić do pracy, zarobić, aby nie zmarnować tego czasu.

Znalazłam ją z trudem, ale udało sie. W ogóle mnie to nie ucieszyło, pracowałam także na noc, gdy choć na chwilę udawało mi się zostać samej, wybuchałam płaczem i modliłam się, by nikt nie nadszedł, nawet nie potrafiłabym powiedziec co mi jest:( W tym monecie nie pracuję, nie jestem w stanie niczego się nauczyć, to takie bez sensu jest i tak kiedyś umrę a tu trzeba się dostosowywać do jakichś zasad na ziemi. Nie jestem w stanie zrobić niczego, nawet śniadania.

Wszystko co robię, pokryte jest monotonią. Gdybym musiała chodzić w tym momencie nadal do szkoły, zapewne byłabym posądzona o zażywanie jakichś silnych leków, narkotyków, tak wyglądam i tak się czuję. Wszystko mnie przerasta, przeraża, co dzień modlę się, by nikt mnie nie odwiedził, bo z trudem zakrywam śmiechem to, co czuję:( Mam chłopaka kochającego - zrobiłby dla mnie wszystko, a mimo to nie potrafię odwzajemnić miłości, choć kiedyś było inaczej. Czuję się winna, myslę tylko o śmierci, nie widzę żadnego sensu istnienia!!

Już miałam jedną próbę samobójczą - skończyło się na zatruciu. Jestem śliczną dziewczyną, przebojową, niczego mi nie brakuje, mam przyjacioł. Mimo to śmierć strasznie mnie kusi, wtedy na pewno przestanę czuć to wszystko, bo teraz czuję się jak szmata, która wyciera wszystkie brudy emocjonalnego świata - HORROR, pomocy…

Leave a Reply

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>